niedziela, 14 lipca 2013

Thunder x Jongup 2 MBLAQ ; B.A.P

Tytuł: ”Prezent.”
Bohaterowie: Moon Jong Up (Jongup) ; Park Sang Hyun (Thunder)
Pairing: Jongup x Thunder
Gatunek: One shot, Rating – R, Romans, Short.
Zespół: B.A.P & MBLAQ


     To był dzień urodzin Thundera. W końcu nadszedł czas po wielkiej imprezie dla znajomych z zespołów i innych, takich jak aktorzy, czy ulzzangi.
     W domu pozostali tylko Sanghyun i Jongup. Sami w wielkim domu. Solenizant ogarniał zdjęcia z balangi, aż nagle młodszy szturchnął go lekko w bok.
     - Co jest Uppie? - Spytał i ujrzał kolegę obwiniętego czerwoną wstążką.
     - Umm.. no bo... ja czekałem z prezentem, aż wszyscy pójdą... - odparł lekko zaczerwieniony na policzkach. - Bo wiesz... jesteśmy ze sobą już długo i kazałem ci tyle czekać, bo nie... no bo nie byłem gotowy, a teraz... Teraz mogę ci się oddać w całości.-
     - Uppie... - szepnął starszy, po czym musnął go dłonią po policzku.
     - Rozpakujesz prezent?- Spytał bardziej pewnie.
     - Zastanawiam się nad tym. - Powiedział i uśmiechnął się. - Hrmmmm...-
     - Tak, każ mi tu jeszcze czekać.- Burknął chłopak. Thunder zaśmiał się i złapał końcówkę wstążki.
     -I co teraz zrobisz?-
     - Mam się sam rozwinąć? - Zapytał sarkastycznie Moon.
     - I zabierzesz mi frajdę z podręczenia cię? - Zrobił smutną minę. Jongup odsunął się.
     - Nie... - uśmiechnął się lekko i pociągnął tasiemkę tak, aby ich czoła się zetknęły.
     - I co teraz zrobisz Uppie? - Spojrzał mu głęboko w oczy.
     - A jak myślisz? - Zmrużył oczy i powoli zaczął przysuwać swoje wargi do jego.
     - Właśnie zostałeś uke w tym związku. - Rzekł i szarpnął wstążkę. -
     - Zepsułeś tą chwilę! Teraz to już nic nie dostaniesz... - powiedział obrażony.
     - Ejj... Jong... Wiesz, że lubię się rządzić... - uśmiechnął się i przechylił lekko głowę. - No już, nie obrażaj się... - powiedział i przytulił mocno swojego dongsaenga.
     - O popatrz... Jednak potrafisz być uroczy jak trzeba... - wtulił się.
     - Czasami tak.. - odparł, muskając jego szyję wargami. - Wolisz uroczych? - Dodał po chwili.
     - Wiesz.. nie potrafię się wtedy gniewać... - powiedział i odwrócił wzrok. Starszy ułożył jedną dłoń na brodzie chłopaka i delikatnie pocałował w usta.
     - Gniewać się na mnie nie wypada... - wyszeptał prosto w wargi. Młodszy znowu patrzył w jego oczy. Te piękne brązowe oczy, które tak bardzo go zatracały... Topił się w nich coraz bardziej.
     - Ja się wcale nie gniewam... - upomniał półgłosem starszego i rozchylił mocniej usta. Thunder mocniej wpił się w jego dolną wargę i lekko ją przygryzł, ciągle patrząc mu w oczy.
     - Kocham cię... - wyznał i zamknął oczy, odwzajemniając pocałunek. Starszy zaś pomrukiwał cicho. Jego ciało przechodziły dreszcze, przez obecność jego ukochanego. Lewą ręką zaczął wodzić po jego torsie.
     -Taki uroczy... - wyszeptał Hyun.
     - Sam jesteś uroczy.... - odparł cichutko, kiedy zaczęła zalewać go fala czerwoności.
     - Co? - Rozgląda się. - Ja nie widzę nikogo uroczego, prócz ciebie dongsaeng... - oznajmił, po czym zagryzł swoją dolną wargę. - Może to to powietrze, albo twój zapach... Tak. To Twój zapach unoszący się w powietrzu. Upijam się nim...-
     - Jesteś przeuroczy i słodki. - Zarumienił się mocniej.
     - Ja w żadnym wypadku, ale ty na pewno. - Dodał całując w nos, a następnie przenosząc się na szyję. - Ta delikatna skóra... - Szepnął całując partię przy uchu.
     - Ohhhh... - mruknął. - Jesteś taki.. taki.. Chciałbym móc cię dotknąć... - Powiedział, delikatnie poruszając związaną ręką. Starszy chwycił tasiemkę i uwolnił ukochanego.
     - Lepiej?-
     - Tak, dziękuję... - odparł I ułożył dłoń na torsie starszego, delikatnie drażniąc sutki. Thunder mruknął cicho I zaczął muskać jego szyję wargami.
     - Hyunnie... - wyszeptał Jongup I przesunął drugą dłoń na jego policzek.
     - Jest taka ciepła... nie to co moje dłonie... Nie są za zimne? - Spytał I przejechał po torsie młodszego, zaś drugą ręką gładził jego lędźwie.
     - Nie... to przyjemne. - Zaprzeczył, gładząc hyunga po policzku.
     - Cieszę się... - wyszeptał. - Jestem taki wyczerpany, a mam na ciebie ochotę... Tak cholernie.. - dodał I rzucił młodszego na łóżko, lądując nad nim I podpierając się na silnych rękach. Jonggie spojrzał mu głęboko w oczy I pocałował w policzek.
     - A może zrobię ci masaż? - Zaproponował.
     - Jeśli masz siłę I chęci.. Jutro będę miał okropne zakwasy, nie mam siły nawet normalnie ruszać rękami.... - odparł patrząc na usta młodszego.
     - Zdejmiesz koszulkę? - Zapytał, rumieniąc się. - Wiesz... żebym mógł cię pomasować... - dodał I odwrócił wzrok.
     - A zdejmę. - Rzekł I uśmiechnąwszy się złapał za krawędź koszulki odsłaniając brzuch. - Patrz na mnie... Masz śliczne oczy, chcę je widzieć.-
     - Um... - mruknął cichutko. - Twoje oczy też są śliczne... - spoglądając w nie przysunął się bliżej.
     - Tak lepiej... - uśmiechnął się I ściągnął koszulkę. - Twoich nic nie przebije kochanie.. - wyszeptał po pocałunku I ułożył się na łóżku. Młodszy usiadł na nim I zaczął masować umięśnione ciało z wielką przyjemnością I fascynacją.
     - Przyjemnie? - Zapytał.
     - Lubię kiedy mnie dotykasz... masz niesamowite dłonie... Takie delikatne... - wymruczał. Jong zarumienił się bardziej.
     - To dobrze... - powiedział półgłosem I pocałował jego szyję, na co starszy wzdrygnął się lekko.
     - Jonggie... - wyszeptał.
     - T-tak? - Zająknął się I cofnął nieznacznie.
     - Czuję się przy tobie tak dobrze...-
     - Oh, cieszę się. - Odparł I położył się obok. - Ja.. czuję się przy tobie bezpieczny Hyunnie.
     - Słodki... - mruknął patrząc mu w oczy I głaszcząc po policzku. - Jestem taki śpiący... ale chcę dalej patrzeć ci w oczy...-
     - Przytulisz mnie? - Uśmiechnął się.
     - Jasne Uppie. - Odparł, przysuwając się do chłopaka I przytulając go do siebie.
     - Ale, jeśli chcesz spać to idź. Nie męcz się. - Oznajmił patrząc w oczy.
     - Ale.. będziesz obok?-
     - Tak, będę kochany... - rzekł I wtulił się mocno w swojego hyunga, upajając się jego zapachem.
     - Dobrze, że cię mam Uppie... - szepnął. - Dobranoc kochanie. - dodał w połowie przytomny.
     - Dobranoc Sanghyunnie. Saranghae. - Powiedział półszeptem, gładząc go po policzku.



4 komentarze:

  1. Świetny blog :D
    Nominowałam cię do Liebster Award. Więcej informacji na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  2. to było takie kochane *.* Uppie jest taki przeuroczy xDDD

    OdpowiedzUsuń
  3. To było takie kochane *.* Uppie jest przeuroczy xDD

    OdpowiedzUsuń
  4. Oh to takie kochane, aż ciągle się uśmiechałam, czytając każde słowo :) Więciej, czekam na więcej XD

    OdpowiedzUsuń