wtorek, 29 stycznia 2013

G-Dragon x T.O.P (G-TOP) Big Bang


Tytuł : "Wężowa sesja"
Bohaterowie : Kwon Ji Yong (G-Dragon, GD) Choi Seung Hyun (T.O.P, Tempo)
Pairing: Kwon Ji Yong (G-Dragon, GD) Choi Seung Hyun (T.O.P, Tempo)
Gatunek :One shot, Seinen, Romans.

Zespół : Big Bang





     Koniec trasy koncertowej Big Bang. Zmęczenie daje się we znaki, ból po wszystkich występach dalej trzymał mięśnie wykonawców. Menager zarządził natychmiastowe przygotowania do nagrania nowej płyty i teledysku. G-Dragon przez cały ten czas zdążył napisać teksty dla grupy. W dzień powrotu na chłopaków czekał jeszcze wywiad i talk show – wszystko na jeden ogień. Niestety w zespole wszyscy zasypiali na stojąco... wszyscy prócz GD i T.O.P'a, więc oni zostali wkopani w program. Całość trwała i trwała, ciągnęła się w nieskończoność, pytanie szło za pytaniem, a fanki obserwowały swoich idoli. W pewnym momencie padło takie, które zaparło widowni dech w piersiach.
     -Czy między tobą, a Hyun'em jest coś szczególnego?- wyskoczyła nagle prezenterka.
     Fanki wpatrywały się w nich jak w obrazek swoimi sarnimi oczami, na sali zaś panowała grobowa cisza. Wszyscy wyczekiwali na odpowiedź, pisząc w głowach własne scenariusze.
     -Wiesz...- zaczął nagle GD.- Gdyby T.O.P był kobietą to bym się z nim ożenił.- odpowiedział w końcu uśmiechnąwszy się po czym szturchnął kolegę łokciem i puścił oczko.
     Przez całe pomieszczenie przeszły piski i krzyki – parę dziewczyn nawet straciło przytomność. Dwoje ich idoli?! Ahh.... szkoda, że nie są razem. W końcu nadszedł koniec dodatkowych męczarni raperów. Wreszcie mogli wrócić do domu i pójść spać. Jechali limuzyną do budynku wytwórni, by zostawić materiały do prób. Ich ostatnie zadanie na dziś, a jakie wyczerpujące... G-Dragon spoglądał przez okno. Miasto wyglądało wspaniale nocą – lampki porozwieszane po drzewach na wielką imprezę, dobrze oświetlone budynki, pełno kwiatów i neonowe napisy dookoła. Dom... kochany dom... Jednak po chwili kiedy to już się uspokoił wpadł w panikę i zaczął krzyczeć.
     -Co się stało dongsaeng?! - spytał pospiesznie przerażony Tempo.
     -Ja... ja! Oh my GOD! Widzisz to?! Latający clown za oknem!-
     -Wiesz... nie wiem czy to wina zmęczenia czy coś brałeś...-urwał nagle starszy po czym chwycił kolegę za barki i zaczął potrząsać. - Przyznaj się! Brałeś coś?! - krzyczał na całe gardło, jednak na marne. Mimo, iż GD był bardzo agresywnie i mocno poruszany to zasnął na siedząco. Niech odpocznie... zasłużył. Powiedział sobie w duchu i zamknął oczy.


     Następny dzień miał być pełen relaksujących atrakcji i spokoju. Jednak menager umówił obu raperów na sesję promującą ich duet. „Wężowa sesja” - tyle usłyszeli chłopcy od swego przełożonego. Musieli zbierać się czym prędzej i jechać we wskazane wcześniej miejsce. Kiedy dotarli pod budynek trochę się wahali. Może zrobić sobie wolne? Nie.. zrobić wolne i wywołać wojnę z wytwórnią... Lepiej nie... Chwilę postali przed wejściem do wielkiego błękitnego budynku ze złotymi zdobieniami. Na pewno mieszka tu jakiś gej... a bynajmniej pracuje. Na pewno. Uśmiał się w duchu T.O.P. Kiedy weszli do środka oniemieli, panował tam półmrok. Ściany pomalowane były na ciemny kolor – przypominał bordo przechodzące we fiolet, ramy okien barwy wściekłej czerwieni niczym z paznokci Drag Queen, a zasłony czarne niczym aksamit rozłożony na łóżku stojącym na środku pomieszczenia. Sceneria uszykowana pod sesję.
     -Dobra chłopaki, widzę, że jesteście. Stylistka już do was idzie, więc zaraz zrobimy wam make up.-powiedział fotograf i wyszczerzył się obnażając swoje śnieżno białe zęby. - Wiecie, nasza współpraca powinna przynieść świetne plony. Zgodzicie się?- rzekł i podszedł bliżej żeby dotknąć mięśni blondyna. Rany jaką ja mam ochotę go uderzyć! T.O.P powoli krzyczał w myślach.
     -Yhym.... - przytaknęli jednocześnie oboje, po czym ruszyli za stylistką, która skinęła na nich palcem. W garderobie było mnóstwo stroi, zaś dla nich były tylko obcisłe spodnie z wężowym wzorkiem o kolorze zieleni i czerni oraz dwie luźne koszulki.
     -To wszystko? - spytał nagle Hyun.
     -Oczywiście, uzgodnione, że zostajecie w tym podczas sesji soft seinen. Pamiętajcie, że musi być widać uczucie, seks i pożądanie, inaczej zdjęcia nie wyjdą.-
Starszy udawał przerażonego, gdy usłyszał te słowa, jednak w duchu bardzo się cieszył na ten fakt. W końcu bezkarnie podotyka swojego kolegę. Yehh... to będzie bardzo przyjemne popołudnie. No I oczywiście będzie mógł napatrzeć się na jego boski abs I tors. “Gdyby był kobietą to bym się z nim ożenił.” Gdybym był kobietą... Ale przecież nie zmienię płci... On nie mógłby pokochać faceta... To raczej niemożliwe... A teraz skorzystam z okazji póki mogę...
     -Hyun hyung... Żyjesz? - spytał GD machając mu dłońmi przed twarzą. Ten zaś dalej żył w świecie fantazji, ale otrząsnął się przy mocniejszym szturchnięciu w ramię.
     -Och! Wybacz dongsaeng! Zamyśliłem się... - odparł po czym oboje ruszyli przed obiektyw. Początkowo czuli stres, w końcu nigdy nie byli na sesji typu seinen, jednak po paru minutach rozluźnili się I zaczęli działać. Początkowo T.O.P leżał na Smoku, wtedy język młodszego zetknął się z dolną wargą starszego. Pierwsze silniejsze doznanie, pierwszy raz poczuł jego smak. Następnie Ji przeniósł się I leżał na Choi I patrzył mu głęboko w oczy. Seung czuł podniecenie kiedy jego ukochany był tak blisko, czasami nawet (niby to przypadkiem) ocierał się o jego krocze, sprawiając, że Choi mrużył oczy. W powietrzu czuć było zapach czystego pożądania.
     -Musicie stać się wężami... dotknijcie się językami w specyficzny sposób, ale pamiętajcie o seksapilu. - wtrącił nagle I zmienił miejsce, by mieć lepszy widok na chłopaków. Faktycznie... ich języki zetknęły się w pięknym tańcu pełnym seksu I podniecenia, ale wszystko ma swój koniec. Zdjęcia zostały zrobione, a chłopcy dostali pozwolenie na powrót do garderoby I odzyskanie swoich ubrań. Mieli miejsce tylko dla siebie I mogli tam siedzieć ile chcieli, bo przecież gwiazdy nie mają wyznaczonego czasu na ogarnięcie się.
     -Moglibyśmy częściej mieć coś takiego, to było naprawdę fajne doświadczenie.- powiedział Ji po czym odwrócił się, gdyż został przytulony przez Seung'a. Byli jeszcze bez koszulek, ich sutki otarły się o siebie.
     -Co ty robisz? - spytał młodszy.
     -Jak to co? Jak widzisz przytulam... tak po prostu...-
     -Ale wiesz, że to dziwne?-
     T.O.P zaczerwienił się na policzkach – wyglądał jakby się upił. Zaczął przesuwać palce po jego skórze, nabrał powietrze głęboko w płuca I zrobił bardzo powolny wydech.
     -Bo wiesz... ja po prostu... po prostu chcę ci powiedzieć, że cię kocham... - urwał nagle, a po jego policzku popłynęła łza.
     -Przecież wiesz, że wolę kobiety... - odparł młodszy.
     -Tak, wiem...-
     -Jednak nie wiesz, bo gdybyś próbował wyciągnąć ze mnie informacje, wiedziałbyś, że wolę mężczyzn, a Dara była tylko przykrywką. Gdybyś pytał to byś nie błądził w ciemności wodząc dłońmi na czuja, gdybyś nie śnił na jawie słyszałbyś niektóre rzeczy, widziałbyś jak czasami na ciebie patrzę. Gdybyś nie bał się pokazywać uczuć... - przerwał I uśmiechnąwszy się do kolegi włożył dłoń w jego włosy I namiętnie pocałował.
     -Czemu to zrobiłeś...- wyszeptał starszy, gdy tylko ich wargi się rozłączyły.
G-Dragon uniósł wysoko kąciki ust I odparł:
    -Wiesz, skoro po kontakcie języków wyznałeś mi swoje uczucia to chciałem wiedzieć co będzie działo się po pocałunku. Może cię to jakoś motywuje? A może sam muszę się zmotywować?-
     Nagle Kwon przyparł chłopaka do ściany I zaczął całować to raz szyję to raz obojczyk, a tu drugi, później znów wracał do szyi I przenosił się na uszy I brodę. Jego język niczym język węża wił się po ciele starszego, co wywoływało u niego dreszcze. Kiedy GD słyszał ciche jęki był podniecony jeszcze bardziej, wtedy zaczął schodzić coraz niżej. Począwszy od wyrobionego brzucha, przechodząc po biodrach z uroczo odstającymi kośćmi, a kończąc na rozpinaniu starszemu spodni. T.O.P złapał się kotary wiszącej na ścianie I wygiął w lekki łuk. Młodszy zaczął schodzić z bioder na jego męskość, po czym ssał ją – początkowo wolno, a następnie coraz szybciej. Jego język wędrował po żołędziu raz w jedną, a raz w drugą stronę wywołując coraz to głośniejsze jęki. Kiedy zaczął pomagać sobie ręką jego hyung coraz mocniej zaciskał dłonie na materiale. Tyle czekał na miłość swojego życia, a teraz... ma go I kochają się. Czego więcej mógł chcieć? Choi nie mógł wytrzymać, wszystko w nim wzbierało, wtedy młodszy podniósł się I znowu całował jego usta. Niech on to zrobi... Ciągle chodziła mu po głowie tylko jedna myśl, chciał tego najbardziej – poczuć w sobie swojego ukochanego. I tak też G-Dragon zrobił, przygotował go początkowo używając jednego palca, potem dwóch, aż w końcu przyszedł ten moment. Podczas pieszczenia jego szyi I drażnienia sutków opuszkami palców wszedł w swojego hyung'a I nie tracąc czasu poruszał się w nim coraz szybciej. Nie minęło 10 minut, a oboje doszli. Kwon opadł na Choi, który osuwał się po ścianie.
     -Kocham cię hyung. - wypalił nagle G-Dragon.
     Chłopak zrobił wielkie oczy na jego oznajmienie, gdyż nigdy by nie pomyślał, że jego miłość może być odwzajemniona. Po piętnastu minutach oboje dokończyli ubieranie się I ruszyli do domu, by móc spędzić wieczór, noc I każdy kolejny dzień razem  w świadomości, że oboje coś do siebie czują.

2 komentarze:

  1. Bardzo podobało mi się opowiadanie. Oczywiście bardzo em nierealne, ale i tak super. Tylko liczyłam na więcej szczegółów tej sceny i może jakieś "co potem", no ale i tak SUPER :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś lubię pisać nierealnie xD Ahwwwww <3 Artigatou ^^

      Usuń